Wampir energetyczny – jak z nim walczyć?

Jestem przekonana, że każdy z nas chociaż raz w swoim życiu spotkał taką osobę przy, której czuliśmy się wyczerpani, zmęczeni, bez siły i chęci do działania. Wampir energetyczny to osoba, która wysysa, odbiera i ściąga z nas energię życiową. W jej obecności nasza pozytywna energia do działania zmienia się w negatywną. Nie mamy na nic ochoty i sami ze sobą czujemy się źle. 
 
Mam dla Ciebie 6 propozycji jak możesz utrzymać tą swoją dobrą energię przy sobie i raz na zawsze powiedzieć NIE wampirowi energetycznemu. Mi te sposoby bardzo pomagają, mam nadzieję, że dla Ciebie też będą przydatne. 
 
 

Nikt nie może odebrać Twojej energii 

 
Pierwsze i najważniejsze! Nie możesz dopuścić do tego aby wampir generował negatywne i ograniczające myśli. Taka osoba wywołuje w nas same złe emocje. Takie zachowanie bardzo blokuje nas i pozbawia energii. Wtedy zamiast skupiać się na tym co TY masz do powiedzenia zaczynasz myśleć co TA OSOBA chce usłyszeć. Zaczynasz zachowywać się tak jak ta osoba tego chce. Wtedy nie jesteś naturalny, nie jesteś sobą. Zaczynasz dostosowywać się do rozmówcy co bardzo wyczerpuje i pozbawia energii. Na początku myślałam, że tak musi być, że wyjdę na niegrzeczną lub co gorsza to słynne „A co sobie ktoś o mnie pomyśli?” Z perspektywy czasu, wiem, że to brak szacunku do samej siebie. Nikt nie może odebrać Twojej energii, Ty pozwalasz aby wampir ją zabrał. To Ty musisz czuć swoje emocje i myśli. Masz nad nimi kontrolę, możesz generować to co chcesz, takie myśli i uczucia, które są spójne z Tobą. Bądź sobą i nie dostosowuj się do otoczenia. Nikt Ci nic nie zrobi za to, że powiesz i czujesz to co chcesz. 
 
 

Mów TAK lub NIE wtedy kiedy tak czujesz 

 
Jestem więcej niż pewna, że miałaś coś takiego, że wewnętrznie mówiłaś NIE a wypowiadałaś na głos TAK (lub odwrotnie). I wiem to męczy, nawet bardzo. Wiesz co jest jeszcze grosze? Mówienie NIE WIEM. Wampir energetyczny będzie tak drążył, dręczył, że w końcu powiesz i tak to co on chce. Musisz jasno postawić granice i zacząć mówić to co tak naprawdę czujesz. U mnie wyglądało to tak, że przez większość swojego życia zgadzałam się na rzeczy, na które faktycznie nie miałam ochoty. Myślałam, że robię to dlatego żeby komuś pomóc, bo może faktycznie sobie z czymś nie radzi lub po prostu zrobię to, a tej osobie będzie później lepiej się żyło, będzie miała miej pracy albo problemów. Tyle razy ile później okazywało się, że to było chamskie wykorzystanie mojej dobrej woli tylko żeby osiągnąć korzyści dla siebie. Wtedy moja samoocena spadała tak diametralnie, że odbudowanie tego zajmowało mnóstwo pracy i czasu. Nie wspomnę o tym, że plułam sobie w brodę, że znowu powiedziałam coś niezgodnie z tym co czuję. A wystarczyło jasno powiedzieć NIE jeżeli tak rzeczywiście czułam. Asertywność nie jest taka prosta ale można się jej nauczyć. Codziennie trzeba nad tym pracować. Warto stawiać jasno swoje granice. 
 
 

Kończ rozmowę jak rzeczywiście nie chcesz rozmawiać 

 
Tego chyba nie muszę tłumaczyć. Każdy wie, że im dalej w las tym ciemniej. Nie ma sensu ciągnąć rozmowy, jeżeli czujesz, że zmierza ona nie w tą stronę, w którą powinna. W Twojej głowie zapala się czerwona lampka ostrzegawcza i chcesz uciekać. To dobrze. Ale boisz się, że to będzie niegrzeczne jak przerwiesz niedokończoną konwersację. Nic bardziej mylnego (jak mawia klasyk). W każdej chwili możesz powiedzieć: „Wiesz co, miałaś kiedyś taki dzień, że nie chciałaś rozmawiać, a jedyne o czym marzyłaś to spokój i cisza? No właśnie. Mam tak dzisiaj.” Najlepszy sposób na najbardziej natrętnych a przy tym bardzo grzeczny. Ważne jest aby kończyć rozmowy lub nawet całe relacje z takimi osobami, które zabierają energię i powodują, że nasza samoocena osiąga poziom krytyczny. 
 
 

Środowisko 

 
Otaczaj się osobami, które mają dobrą energię i działają na tych samych falach co Ty. Nie trać czasu na budowanie relacji, z których wiesz, że nic nie wyjdzie. W swoim życiu miałam takie osoby, które były moimi wampirami energetycznymi. Żyło mi się z nimi bardzo ciężko ale przede wszystkim nie byłam zadowolona z relacji z samą sobą. Oczywiście na początku nie byłam taka mądra i nie wpadłam na to, że coś z nimi jest nie tak. Zawsze zaczynam patrzeć na siebie i szukać w sobie problemu. Po którejś z kolei rozmowie z taką osobą, dostrzegłam, że znowu mam zły humor, nic mi się nie chce a czasem nawet odczuwałam złość i taki spadek energii, a przecież miałam fantastyczny dzień. Wampir energetyczny wysysa naszą dobrą energię a raczej to my pozwalamy na to aby tak zrobił (patrz punkt 1). Dlatego bardzo ważne jest aby przyjaźnić się z osobami wartościowymi dla nas i takimi, które dobrze nam życzą. Istotne również jest budowanie wokół siebie fajniej przestrzeni, takiego miejsca, w którym czujemy się sobą i miło nam się żyje.
 
 

Proaktywność 

 
Proaktywność to wiara w swoje możliwości. To Ty jesteś odpowiedzialna za swój los, za działania jakie podejmujesz, za ludzi, z którymi rozmawiasz, za każdą aktywność jaką wykonujesz w życiu. Proaktywność to również pokonywanie swoich barier, wychodzenie ze strefy komfortu, przełamywanie stereotypów i bycie otwartym na to co inne, nowe. Jak to się ma do wampira energetycznego? Kiedy jesteś proaktywna, Twoja energia jest na stałym poziomie, jesteś pozytywna i nie narzekasz (o tym jak przestać narzekać też będzie wpis). Nie wpadasz w załamania nerwowe ale z drugiej strony nie pędzisz do przodu na złamanie karku. Wszystko robisz w swoim tempie, powoli ale do celu. Jesteś opanowana a wiara w swoje możliwości jest tak ogromna, że nikt nie jest w stanie wyprowadzić Ciebie z równowagi. Poza tym masz już solidne podstawy, bo wdrożyłaś w życie cztery pierwsze punkty. 
 
 

Medytacja 

 
Po upływie 8 tygodni od czasu, kiedy zaczniesz medytować Twój mózg się zmienia. W trakcie medytacji pracuje on na częstotliwości fal alfa (czyli odprężenie) lub theta (czyli głębokiego relaksu). Stajesz się spokojna wewnętrznie i zewnętrznie. Twój umysł jest w harmonii z ciałem. Przestaniesz reagować nawykowo tylko adekwatnie do sytuacji (punkt 2). Dzięki temu Twoje stosunki z otoczeniem polepszą się (punkt 4). Uda Ci się dostrzec swoje negatywne emocje, wyciszysz je, odprężysz się i zrelaksujesz. Uzmysłowisz sobie złe nawyki, które kierują Twoim działaniem. Będziesz w zgodzie ze sobą. W takim stanie równowagi nie dasz sobą manipulować. 
 
Medytacja nie jest czymś dziwacznym i tajemniczym, jak się często sądzi. Aby medytować, nie musisz stać się jakimś zombi, rośliną, egocentrycznym narcyzem, obserwatorem własnego pępka, czcicielem, entuzjastą, mistykiem albo filozofem Wschodu. Medytacja polega po prostu na tym, by być sobą i wiedzieć co nieco o tym, kim się jest. – Jon Kabat-Zinn
 
Medytować może każdy, o każdej porze dnia i w każdej pozycji. Siedząc na krześle, w siadzie skrzyżnym lub japońskim a nawet leżąc na podłodze lub na łóżku przed snem. Ważne żeby było wygodnie i komfortowo. Istotne aby robić to regularnie, zamknąć oczy i skupić się na oddechu. Jeżeli zauważysz, że Twoje myśli gzieś błądzą wróć do obserwacji oddechu, mi to bardzo pomaga. Korzyści płynące z medytacji są ogromne. 
 
 
To są wszystkie moje sposoby. Jeżeli wokół Ciebie jest taka osoba, to uwierz mi, nie ma sensu dalej brnąć w tą znajomość. Codziennie otacza nas mnóstwo negatywnej energii płynącej zewsząd. Także bycie pozytywnie nastawionym w dzisiejszym świecie to nie lada wyzwanie. 
 
Jeśli masz jakieś jeszcze pomysły i sposoby jak radzić sobie z wampirem energetycznym to napisz w komentarzu, będę bardzo wdzięczna.
 
Ściskam, do następnego 😃 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.