Jak przestać narzekać? – zaraźliwe marudzenie, które trzyma w miejscu

Jak przestać narzekać? - zaraźliwe marudzenie, które trzyma w miejscu-pattie.pl

Narzekasz? Bo ja tak. Razem z narzekaniem, prowadzimy wewnętrzną i odwieczną walkę. Czasami ono wygrywa, ale ja też się nie poddaje!  A czy w ogóle da się przestać narzekać?
Narzekasz wtedy kiedy mówisz o czymś negatywnym. Wyrażasz w ten sposób swoje niezadowolenie. Słowa kierujesz do osoby, która nie jest w stanie w żaden sposób pomóc. Roboczo, takie zjawisko nazywam wypluwaniem z siebie pustych słów, które lecą w kosmos i ani Ty, ani nikt nie jest w stanie nic z tym zrobić. W kółko powtarzasz te same rzeczy, jednocześnie nic z tym nie robiąc. Narzekanie to odbicie sposobu w jaki interpretujesz wydarzenia w swoim życiu, jak do nich podchodzisz. Ma to ogromny wpływ na rzeczywistość, w której żyjesz. 

Jestem więcej niż pewna, że znasz osobę, która w każdym zaproponowanym przez Ciebie rozwiązaniu potrafi znaleźć problem.  Może nawet Ty nią jesteś? Takie osoby zamieszkały na stałe, na planecie zwanej narzekaniem i ani myślą z niej się wyprowadzać. Jest im tak wygodnie, bo nie muszą lub nie chcą brać odpowiedzialności za swoje życie, a marudzenie jest bardzo komfortowym rozwiązaniem. Rzadko z narzekania wynika coś dobrego. 

Jak powstaje narzekanie? 

Zaczyna się jak zwykle niewinnie. Myślisz o jakiejś niezaspokojonej potrzebie. Powiedzmy, że jesteś w pracy, a Twój szef jest najgorszym szefem na świecie, bo czegoś od Ciebie ciągle chce. Zawala robotą i zleca ciągle nowe projekty. Ty, pracownik miesiąca w dyscyplinie „nie chce mi się”, nie możesz spokojnie odfajkować tych dupogodzin, tylko musisz rzetelnie pracować. Pojawia się w Tobie negatywne uczucie w stosunku do przełożonego. Przychodzisz po 8 godzinach do domu i zaczynasz odę narzekania na szefa, kierowaną w stronę domownika. Ten, biedny, zarzucony wszystkimi negatywnymi epitetami, daje Ci świetną radę. Poleca, żebyś poszedł do szefa i poprosił o wolne lub porozmawiał o tym, że masz za dużo obowiązków, a jeżeli to nie pomoże, to żebyś zmienił pracę na inną.

Z racji tego, że jesteś już narzekającym mistrzem, nic z tym nie robisz. Pojawia się negatywne działanie czyli bierność. Bierność nie ponosi za sobą żadnych zmian. Następuje negatywny rezultat. Stoisz w tym samym punkcie, a Twoje narzekanie w niczym nie pomogło. Szef ciągle zleca więcej pracy, a Twoje myśli wracają na negatywne tory. I pętla się zamyka.

Trzy lata temu, pracując w korpo, właśnie tak narzekałam, licząc, że magicznie coś się zmieni. Z tego błędnego koła wybudziła mnie koleżanka z pracy, która powiedziała dosadnie, że długo tak nie pociągnę – w końcu albo coś zawalę, albo zejdę na zawał serca w wieku 23 lat. Wszystko dobrze się skończyło, a koleżanka nieświadomie zasadziła ziarenko zwane świadomością narzekania. 

pętla narzekania

Jak powstanie narzekania? – pętla narzekania

Dlaczego musisz skończyć z narzekaniem?

  • Skupiasz się TYLKO na negatywnych rzeczach 

Mózg jest wspaniałym narządem! To dzięki niemu jesteśmy kreatywni, twórczy i pracowici. Potrafimy nauczyć się i zrealizować wszystko co sobie tylko wymyślimy. Nasz mózg jest też leniwy i uwielbia schematy oraz nawyki. Szybko zapamiętuje te dobre, ale równie łatwo uczy się tych złych. Codzienne wzmacnianie narzekanie staje się sposobem, w którym reagujemy na różne, życiowe sytuacje. Pielęgnując ten nawyk, zakorzeniamy go głęboko w naszej świadomości. Mózg będzie coraz lepszy w narzekaniu i szukaniu powodów do narzekania. Z biegiem czasu, zaczniesz tak interpretować każdą sytuację. W pozytywnych rzeczach zaczniesz doszukiwać się jakiś ukrytych przesłanek i haczyków. 

  • Narzekając nie bierzesz odpowiedzialności za siebie i swoje życie 

Narzekając stoisz obok swojego życia, nie bierzesz w nim udziału. Patrzysz jak ono sobie płynie, ale Ciebie w nim nie ma. Unikasz stawiania czoła sytuacjom negatywnym. Udajesz, że nie ma problemu lub specjalnie go wyszukujesz, żeby nie działać. Wzmacniasz w sobie bierność. Narzekanie jest wygodne, bo nic nie ryzykujesz. W końcu nie działasz, więc skoro nic nie robisz to nie przynosi to żadnych negatywnych, ani pozytywnych efektów. Trzeba mieć jakąś wymówkę żeby bezkarnie siedzieć na tyłku, prawda?

  • Narzekanie wpływa na innych ludzi dookoła Ciebie

Narzekacz dużo mówi, a przy tym mało albo nic nie robi. Odpycha od siebie ludzi. No chyba, że znajdzie drugiego takiego narzekającego kompana, wtedy sytuacja jest win-win. Na swojej drodze, spotykamy również osoby, które mają alergię na narzekanie i jak tylko ktoś w ich towarzystwie zaczynie swoją odę marudzenia odchodzą i już nie wracają. Takie osoby to skarby, bo mimo przeciwności losu (a każdy jakieś ma), idą do przodu. Szukają rozwiązania, nie usprawiedliwienia gorszej sytuacji w życiu. Marudzenie jest takim usprawiedliwianiem siebie. 

Maruda wysysa pozytywną energię i w jakiś magiczny sposób zamienia ją na negatywną, a z nas uchodzi życie – jak z balonika, który wisi pod sufitem po hucznych urodzinach i codziennie, powoli ucieka z niego powietrze. W moim odczuciu, narzekacze to takie wampiry energetyczne. Do końca nie wiesz jak to się stało, że przed chwilą miałeś świetny humor, a oda Marudera sprawiła, że zaraziłeś się tym narzekaniem. Raczej nie chcemy przebywać w takim towarzystwie i szybko się dystansujemy. Jeżeli już zauważysz, że Twój rozmówca wpadł w pętlę narzekania, a zależy Ci na tej osobie, to śmiało powiedź mu o tym. Spróbuj zmienić myślenie Marudy działając przez przykład, zarazić go swoim nienarzekaniem. Tak jak tak moja koleżanka z byłej pracy (dzięki Gosia!)

Przykład: Najczęściej narzekamy na pogodę. Pogoda, to jest coś na co nie masz wpływu, ale zawsze masz wybór w co się ubierzesz. Nigdy nie ma złej pogody, tylko nieodpowiednia zbroja. BUM! Nauczyłam się tego, dopiero jak pojawił się w moim domu pies. I to jeszcze taki, któremu żadna pogoda nie jest straszna i w największą ulewę ma ochotę na rzucanie patyka – to się nazywa determinacja. A kalosze to wiąż hit każdej jesieni. 

  • Narzekanie wpływa negatywnie na Twoje zdrowie i poziom stresu

Każda myśl może wywołać nas w euforię, zadowolenie, ekscytację, tak samo jak może powodować nieszczęście i bezsilność. Słuchając narzekania lub będąc aktywnym narzekaczem zaczynamy się stresować. Mózg interpretuje narzekanie jako zagrożenie i uruchamia szereg reakcji fizjologicznych, które pomogą mu w rozwiązaniu tej sytuacji. Podnosi się poziom kortyzolu, czyli hormonu, który odpowiada za ciągły stres, a ten skubaniec sprzyja obumieraniu cennych neuronów w naszym mózgu. Po za tym dostarczamy sobie zmartwień, którymi ktoś nas obarcza. Zapominając, że przecież Narzekacz chciał sobie tylko „ulżyć” tym gadaniem, a nasza empatyczna natura bardzo mocno wkręciła się w te słowa. 

  • Narzekanie jest po prostu aroganckie

I to nawet bardzo. 


Jesteś tu, gdzie cię przywiodły twoje myśli i czyny. Wszystko, czego doświadczysz w ciągu następnych lat, będzie wynikało z tego, co robisz dzisiaj – Andrew Matthews.

Jak przestać narzekać? 

Mimo wielu negatywnych aspektów, narzekanie niesie za sobą nadzieję. Nadzieję, na to, że w życiu może być lepiej. Narzekanie jest też świetnym źródłem informacji o tym, co jest nie tak w naszym życiu. W końcu, nie narzekałbyś na to co masz, gdybyś nie wiedział, że może być lepiej, prawda?

  • Uświadom sobie kiedy zaczynasz narzekać

Stań z boku siebie i spróbuj dostrzec to, w którym momencie zaczynasz narzekać. Samodzielnie jest to piekielnie trudne, bo narzekanie siedzi w nas głęboko. Zapewne przenosi się z pokolenia na pokolenie. Najlepiej jak znajdzie się jakaś życzliwa i świadoma osoba, która wyłapie Twoje narzekanie – tak jak było w moim przypadku. Myślę, że wchodząc na ten wpis już wiesz,  że narzekasz i widzisz choć cień szansy na zmianę. Przez spojrzenie na to w jakim obszarze najczęściej narzekasz, dostrzeżesz to czego chcesz od życia. Dzięki tej świadomości masz już pewne podstawy, aby określić pozytywny cel i zacząć działać. 

Przykład: Najczęściej narzekamy, wtedy kiedy nie mamy lub nie wiemy o czym rozmawiać z drugą osobą. Włącza się w nas tryb podtrzymania rozmowy. W takiej chwili najłatwiej jest zacząć odę narzekania. Przecież w Polsce to sport narodowy, a tematami sypiemy jak z rękawa. Zaczynamy od pogody, słabego zdrowia i kiepskiego personelu medycznego i kończymy na dziurawych drogach oraz beznadziejnych politykach. 

  • Bądź wdzięczny za to co już masz 

Kluczem do pozbycia się z naszego życia nawyku narzekania jest wdzięczność. Wdzięczność za to co już masz i za to wszystko co już się zdarzyło. Wdzięczności można się nauczyć, a powodów, za które możesz być wdzięczny jest mnóstwo. Pisałam o tym tutaj – klik. Wydaje nam się, że to co już mamy, jest od zawsze i, że tak już zostanie. Takie myślenie jest błędne. Jeżeli nie nauczysz się doceniać tego co masz, nie będziesz wstanie mieć nic więcej.

Przykład. Dwa lata temu kupiłeś nowy samochód, na który ciężko zapracowałeś. Dziś już uważasz, że ten samochód jest stary i chcesz inny. Gdyby ktoś ukradł Ci ten samochód, chciałbyś go z powrotem, prawda? Nie doceniając tego co masz, poniekąd sam sobie go „kradniesz”. Może wystarczy trochę w nim posprzątać?

  • Nie licz na innych 

Nie czekaj na to, że ktoś da Ci szanse np. na lepszą pracę, kiedy Ty tylko siedzisz na kanapie i marudzisz, że masz najgorzej. Przestań łudzić się, że ktoś Cię zrozumie i pomoże. Bierność zabija powoli, a od samego narzekania nikt biznesu nie stworzył. Marudzenie trzyma w miejscu, nie pozwala iść do przodu, rozwijać się. 

  • Zmień nawyk narzekania w nawyk rozwiązywania 

Kiedy już masz świadomość, że narzekasz, uczysz się wdzięczności i liczysz tylko na siebie, Twój mózg dostaje pozytywne sygnały. W pętli nawyku z negatywnego myślenia zaczynasz tworzyć myślenie pozytywne, któremu towarzyszą pozytywne uczucia. Wypowiadasz pozytywne zdania i działasz, realizujesz cele. Jeżeli łapiesz się na tym, że zaczynasz narzekać, umiesz poradzić sobie z tym i szukasz rozwiązania. Zaczynasz być proaktywny.

  • Bądź proaktywny

Proaktywność to wiara w swoje możliwości. To branie odpowiedzialna: za swoje życie, za działania jakie podejmujesz, za ludzi, z którymi rozmawiasz, za każdą aktywność jaką wykonujesz. Proaktywność to również pokonywanie swoich barier, przełamywanie stereotypów i bycie otwartym na to co inne, nowe. Jest to jedna z najważniejszych cech, którą posiadają ludzie sukcesu. Osoba proaktywna chce (musi) pracować, wykonuje (zrobiłaby) zadania, a jak się gdzieś spóźni to dlatego, że za późno wyszła, a nie zwala winy na korki czy paskudną pogodę. 

Podsumowując. Kiedy narzekasz to znak, że jesteś niezadowolony ze swojego życia. W kółko powtarzasz te same zdania, jednocześnie nic z tym nie robiąc. Jesteś nastawiony negatywnie do wszystkiego, a wszelkie rady i próby pomocy, które oferuje Ci rozmówca są ignorowane. Z narzekania rzadko wynika coś dobrego, lecz często niesie za sobą również nadzieje na zminę. Jak  przestać narzekać? Zobacz na co narzekasz. Zamień narzekanie na pozytywny cel. Narzekanie innych możesz wykorzystać do budowania własnej świadomości. Mózg powoli zacznie dostrzegać pozytywne aspekty życia. Stworzysz pozytywną myśl, później uczucie, następnie słowa i na końcu wprowadzisz czyny w życie, które przerodzą się w cele. 

A Ty narzekasz? Myślisz, że są jakieś plusy z narzekania? 

Ściskam, do następnego 

4 komentarze

  • marcelina napisał(a):

    Nie licz na innych to mój punkt! Bardzo dobrze napisałaś. Jak się leży i marudzi to nic się tym nie zmieni. Trzeba jak to zawsze moja siostra mi powtarza, kiedy zaczynam marudzić, zacisnąć zęby, spiąć pośladki i robić swoje 🙂

  • Weronika napisał(a):

    Super wpis :). Najbardziej podoba mi się punkt „zmień nawyk narzekania w nawyk rozwiązania” i bądź proaktywny :). Co tu ściemniać, jak większość z nas narzekam zdecydowanie za często, jednak mimo wszystko uważam, że z wiekiem staję się powoli coraz większą optymistką i coraz częściej powtarzam sobie „czy to naprawdę ma znaczenie? po co się martwić” :).

    • Pattie napisał(a):

      Cześć Weronika! 🙂
      Świetnie, że dostrzegasz, w którym momencie zaczynasz narzekasz, starasz się działać i coś z tym robisz. U mnie najczęściej króluje zdanie: „I po co było tyle gadać i narzekać, jak rozmowa trwała niecałą minutę” w kontekście załatwienia sprawy przez telefon. 🙈

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.