7 zasad jak żyć w zgodzie z samym sobą – filozofia slow life

slowlife
Najlepszy styl życia to taki, w którym stawiamy na jakość, a nie ilość. Żyjemy uważnie, powoli i we własnym tempie. Decydujemy jak szybko chcemy postępować w danej sytuacji. Nie boimy się żyć własnym życiem, które przecież nie jest na pokaz. To kwintesencja slow life w czterech zdaniach. 

Nie będę pisać całej etymologi slow life, ponieważ jest mnóstwo książek i blogów gdzie ten temat jest bardzo obszernie omówiony. 
Chciałabym przedstawić  7 moich zasad, które powodują, że łatwiej żyje mi się z samą sobą ;).
 

Moje slow life

1. Doceniam „tu i teraz” – staram się doceniać każdą chwilę, dostrzegać to co dzieje się wokół mnie. Wyłączyć internet, być offline. Wyjść z psem na spacer, spotkać psich sąsiadów i zagadać się tak długo dopóki nasze psy chcą się ze sobą bawić. A po przyjściu do domu ten cudownych widok szczęśliwego, zmęczonego czworonoga. 
 
2. Dbam o siebie – fizycznie i psychicznie. Każdego dnia wykonuje choć minimalną aktywność fizyczną (jeżeli na więcej w danej chwili nie starczy mi czasu) np. rozciąganie rano po wstaniu z łóżka lub po dłuższym siedzeniu przed komputerem.  Moje ulubione aktywność to pływanie, jazda na rolkach i joga. Jem pyszne, zdrowe wegańskie potrawy. A wieczorami obowiązkowo czytam inspirujące książki. Wtedy wiem, że dbam o siebie na 100%.
 
3. Unikam toksycznych osób – pisałam o tym w tym poście. Nie utrzymuję kontaktu z osobami, z którymi relacje burzyły mój wewnętrzny spokój. Nie ma po co zaprzątać sobie głowy ludźmi, którzy zamiast nas wspierać to dołują lub krytykują. Marnowanie cennej energii na takie relacje jest niepotrzebne. Lepiej tą energię spożytkować w ciekawszy sposób. Spokój i harmonia w życiu są dla mnie ogromnie ważne. 
 
4. Dbam o kontakt z bliskimi – rodzina i przyjaciele to największe wsparcie. Od zawsze relacje rodzinne były dla mnie fundamentalne. Uwielbiam przyjeżdżać do moich rodziców, odwiedzać babcię i spędzać czas z moimi przyjaciółmi. Najlepsze uczucie na świecie gdy wiesz, że stoi za Tobą sztab ludzi, którzy życzą Ci jak najlepiej i dopingują w każdy możliwy sposób. Akceptują Twoje pomysły, nawet te, które teoretycznie nie mogą się udać. Zawsze służą dobrą radną i swoim doświadczeniem.
 
5. Dostrzegam pozytywy – każda sytuacja uczy czegoś nowego, nawet ta najgorsza z najgorszych. W każdej rzeczy trzeba dostrzegać pozytywne aspekty. Czasami jest bardzo trudno, kiedy świat wali nam się na głowę. Warto jednak próbować. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Dostrzeganie pozytywów nic nie kosztuje a czasem działa zbawiennie na psychikę. Dziennik wdzięczności bardzo w tym pomaga. 
 
6. Doceniam małe i duże sukcesy – każdy krok przybliża mnie do celu. Mały sukces czasem cieszy bardziej niż duży. Zdecydowanie filozofia kaizen pomaga mi w dążeniu do wyznaczonego celu. Metoda małych kroków ułatwia mi przezwyciężyć lęk przed dużymi zmianami. Czasem jednak rzucenie się na głęboką wodę jest potrzebne. Napiszę o tym więcej we wpisie z moją historią przejścia na weganizm.
 
7. Pielęgnuje poczucie wolności – doceniam to, że moja sytuacja życiowa ułożyła się tak, że mogę w każdej chwili wyjść na spacer z psem, iść na zakupy spożywcze czy zrobić sobie drzemkę. Za każdym razem jak przychodzą do mnie negatywne, narzekające myśli przypominam sobie, że przecież nic nie muszę a robię to co mogę i chcę. 
 
Myślę, że większość z Was kieruje się podobnymi zasadami w życiu. Ważne żeby żyć w zgodzie z samym sobą i nie kreować się na kogoś kim się nie jest. W końcu lepiej żyje się z kimś kto jest naturalny, szczery i autentyczny. Bądźmy tacy dla siebie. W relacji z samym sobą ważna jest zaakceptowanie wad i pielęgnowanie swoich zalet. W końcu to my będziemy ze sobą do końca życia.
 
Ściskam. Do napisania :)
 
  • Dostrzegam pozytywy – to dla mnie punkt do poprawy!:)

  • Świetne zasady :) u mnie jest bardzo podobnie, choć chyba nie doceniałam tak bardzo numeru siódmego ;). Dziękuję za otwarcie oczu!
    Od siebie dodałabym też bycie szczerym. O wiele łatwiej mi się żyje, kiedy nie owijam w bawełnę lub taktycznie coś „przemilczę”. Bliscy to doceniają, choć są czasem zszokowani moją bezpośredniością. Sama dzięki szczerości czuje się bardzo komfortowo i bardziej w zgodzie sama z sobą niż kiedykolwiek dotąd.

    Oby więcej takich pozytywnych wpisów w internetach jak ten :)

    • Dziękuję za te przemiłe słowa!
      Bycie szczerym w stosunku do innych ale przede wszystkim szczerość ze sobą jest kluczem w życiu 😉