Historia nazwy mojego bloga

Chciałabym opowiedzieć trochę o tym dlaczego nazwa mojego bloga to Pattie. Uznałam, że jest to interesujący temat.

Zawsze jak wchodzę na jakiegoś bloga to zastanawia mnie dlaczego autor wybrał taką nazwę. Najprościej jest wtedy kiedy strona nazwana jest od imienia i nazwiska. Schody pojawiają się, jak ktoś używa jakiś zagranicznych słów i nie mówię tutaj o angielskich nazwach. Czasem można spotkać nazwę bardzo długą i słabo wpadającą w ucho. Od samego początku jak tworzyłam stronę to chciałam żeby było wszystko bardzo proste. Zaczynając właśnie od nazwy, poprzez zdjęcia a na wyglądzie strony kończąc. Mój wcześniejszy modowy blog nosił nazwę patijang (pati-od imienia, jang- spolszczona wersja koncepcji yin i yang) i była to świetna nazwa. Do dziś czasem siostra mojego Kamila tak mnie nazywa. Później okazało się, że Pati Yang to świetna wokalistka. I trochę było mi głupio, że tego nie wygooglowałam wcześniej. Dobra, dobra ale do rzeczy…

Dlaczego Pattie?

Mam na imię Patrycja. To było zasadnicze kryterium wyboru nazwy i dlatego padło na Pattie. Po za tym znajomi i rodzina mówią do mnie Pati, bo jest krócej i szybciej. Chociaż moja przyjaciółka woli Pat, bo kiedyś znała dziewczynę Pati, która lekko mówiąc, nieprzypadła jej do gustu i ma uraz. W wyszukiwarce domen wszystkie interesujące mnie odmiany imienia Patrycja, po angielsku i po polsku, były już zarezerwowane. Ostatecznie wybrałam Pattie.

Poszukałam w internecie jakiegoś innego znaczenia tego słowa. Internetowy słownik języka angielskiego podpowiada, że patties to paszteciki lub ciasteczka :D. Ależ się uśmiałam kiedy się o tym dowiedziałam. Jeszcze jedna ciekawostka, na pewno dobrze znana przez nastolatków. Szperając po internetach znalazłam informację, że mama Justina Biebera to Pattie Mallette.

Mimo tego, że jestem pasztecik, a z mamą Justina dzieli mnie ogromna przepaść na wielu płaszczyznach to myślę, że jest to chwytliwa nazwa. Nie narzuca też skojarzeń jaka tematyka powinna być na blogu. Zauważyłam, że większość osób nazywa swoje strony imieniem i nazwiskiem. Kiedyś też o tym pomyślę, ale na razie utożsamiam się z Pattie :).

Mam nadzieję, że rozwiałam wszelkie pytania związane z nazwą mojej strony. Wiem, że niektórzy głowią się dniami i nocami nad nazwą. Często na fecbookowych grupach spotykam się z pytaniami odnośnie pomocy. Swoją drogą czasami padają naprawdę świetne propozycje.

Z chęcią poczytam Wasze historie, jak to było z tym nazewnictwem. Podzielcie się nimi w komentarzach. Może ktoś miał podobnie do mnie albo kryję się za tym jakaś zabawna historia? 

Ściskam. Do napisania 🙂

  • Wow, super blog! Trafiłam tu przypadkiem dziś rano, ale nie umiem się oderwać *_* A wyzwanie blogowe brzmi bardzo kusząco, więc chyba się na to skuszę. Zwłaszcza, że u mnie ciężko z dodawaniem postów codziennie 🙁

  • no tak jakie to proste 😉

  • Pattie 🙂 Bardzo fajnie to brzmi 🙂 Miło Cię poznać i Twojego bloga, super że bierzesz udział.

    • Dzięki Kasia. Ciebie również miło poznać 🙂

  • Wymarzone życie

    Masz rację! Nazwa „Pattie” bardzo szybko wpada w ucho! 🙂 Powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga! :*

  • Masz rację, że nazwa bardzo prosta do zapamiętania 🙂 mi zdrobnienie bardzo się podoba 🙂
    pozdrawiam…

  • Sympatyczna nazwa i praktyczna, bo pasuje do każdego tematu posta. Ciekawe rzeczy piszesz, porady są bardzo praktyczne (otworzyłam kilka na chybił-trafił). Wrócę.

    • Dziękuję bardzo. Zapraszam częściej. 🙂

  • No i prawidłowo! Wpadłam tutaj na chybił trafił z linków w Sen Mai, ale piękny wygląd bloga, aż zachęca do rozejrzenia się tutaj i zajrzenia w każdy zakamarek. Pozdrawiam!

    • Dziękuję bardzo. Pewnie rozgość się 🙂

  • Miło mi zajrzeć na Twego bloga a Pattie to bardzo ładna nazwa

    • Dziękuję bardzo 🙂