Fajne rzeczy lipca – magia słów, 7 metrów pod ziemią, lipny hydrolat i pływackie dylematy

Lipiec był niezwykle dobrym miesiącem. Gorącym i owocującym w sporo fajnych rzeczy. Fajne rzeczy lipca są bardzo różnorodne ale głównie czytelnicze.

Miałam ogromną chęć na czytanie. Pochłaniałam wszystko co wpadło w moje ręce. Dziś po raz pierwszy w fajnych rzeczach pojawią się ciekawe internetowe (i nie tylko) artykuły. Poznałam też niesamowicie wartościowy kanał na You Tubie, jadłam pyszne ciasto i wróciłam do dawno porzuconej aktywności fizycznej. Te i inne odkrycia znajdziesz w fajnych rzeczach lipca. Rozsiądź się wygodnie i zaczynamy 

 

 

Książka „Magia słów. Jak pisać teksty które porwą tłumy” – Joanna Wrycza-Bekier


 
Genialna książka dla wszystkich, którzy piszą i chcą to robić lepiej. Autorka jest doktorem nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa i ma przeogromną wiedzę w tym temacie. W tej pozycji znajdziesz mnóstwo smaczków i sztuczek dzięki, którym Twój tekst będzie łatwiejszy w odbiorze. Nauczysz się budować napięcie i grać na emocjach. I co najważniejsze wykształcisz swój indywidualny styl pisania. Po raz pierwszy o „Magii słów…” dowiedziałam się od Kasi Pszoniciej. W jednym ze swoich postów na blogu polecała biznesowe książki, które trzeba znać. A jak Kasia coś poleca to wiedz, że to jest dobre . Książkę czytałam w formie e-booka na Kindlu i cały czas musiałam używać funkcji podkreślenia, żeby zebrać wszystkie „złote zasady” w całość i w razie potrzeby po nie sięgać. Jest tego mnóstwo! Jeśli piszesz bloga lub chcesz zarabiać na pisaniu to ta książka jest obowiązkowa! 
 
 

Kanał na YouTube „7 metrów pod ziemią”


 
W czerwcu odkryłam świetny kanał na YouTube. A właściwie to moja mama mi go poleciła. „7 metrów pod ziemią” to internetowy talk-show o tematyce społecznej. Prowadzący Rafał Gębura zaprasza swoich gości na -3 piętro podziemnego garażu w jednym z warszawskich biurowców. To właśnie stąd wzięła się nazwa. Wywiady są świetnie przygotowane a rozmówcy bardzo różnorodni i niezwykle otwarci. Są to głównie osoby, którym sami wstydzilibyśmy się zadać nurtujące nas pytania. Mnóstwo wstrząsających tematów i ludzkich dramatów. Wywiad jaki najbardziej utkwił w mojej pamięci to ten z panią Aliną Dąbrowską. Pani Alina jest jednym z ostatnich żyjących świadków historii obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Historia prawdziwa i ogromnie poruszająca. Podrzucam zwiastun tej rozmowy poniżej. 
 
 
 

Ciasto – wegańskie rafaello 


 
To ciasto zrobiło niemałe zamieszanie na facebookowej wegańskiej grupie „A co te wegany jedzą?”. Nawet kilka osób przesłało mi zdjęcia swoich gotowych ciast a ich pozytywne rekomendacje cieszyły moje serce. Wypróbuj koniecznie ten przepis. Idealne na upalne dni i śmiało możesz jeść ciasto na ŚNIADANIE!  
 
 
 

Kosmetyk – hydrolat z kwiatu lipy BIO – Biochemia urody 


 
Ideał! Służy mi jako tonik do przemywania twarzy. Właściwości kwiatu lipy to przede wszystkim łagodzenie podrażnień, gojenie wyprysków i stanów zapalnych. Ma silne działania antyseptyczne. Można go również stosować w formie kompleksów na obrzęknięte, zmęczone powieki i okolice oczu albo dodawać do maseczek z glinką. Jeżeli chodzi o zapach to pokochałam go od pierwszego psiknięcia (przelewam go do buteleczki z atomizerem). Jest delikatnie słodki, ziołowy i odświeżający. Uwielbiam pić i wąchać ziółka. Jestem ziołowym maniakiem , odziedziczyłam to w genach po dziadku. Hydrolat sprawdza się u mnie doskonale i świadczy o tym fakt, że to już druga buteleczka. Wszelkie tego typu rzeczy zamawiam na stronie Biochemii urody. Jest to marka cruelty free. 
 
Cena: 19,90 zł/200 ml 

Powrót na basen 


 
Po długiej przerwie (prawie półrocznej) wróciłam na basen. Przed wejściem miałam obawy, że pewnie zapomniałam jak się pływa i oddycha pod wodą. Jak dobrze, że te obawy się nie potwierdziły. To trochę jak z jazdą na rowerze. Raz się nauczysz i ta umiejętność zostaje na całe życie.  Co prawda, przepłynęłam jeden basen ze wsparciem deski i przećwiczyłam przy brzegu kilka oddechów. Reszta treningu poszła bardzo sprawnie i złapałam bakcyla. Brakowało mi pływania i tej radości po wyjściu z wody. Niesamowite uczucie gdy ciało zalewa ogromna ilość endorfin Jeżeli jeszcze, jakimś cudem nie czytałeś artykułu o tym jak nauczyłam się pływać, to z całego serca Cię do tego namawiam (klik). 
 
 

Ciekawe artykułu w sieci 


 
Artykuł na temat tego jak łatwo i tanio jest być OSZUSTEM na Instagramie 
Dorota obala mity dotyczące slow fashion.
+ Ciekawy artykuł w lipcowym numerze magazynu FOCUS „Weganizm moda czy konieczność?”. Długi i rzetelnie przygotowany. Bardzo mnie ucieszyło, że tak popularna gazeta pisze na temat weganizmu. Dzięki temu więcej osób pozna to zagadnienie lub dowie się czegoś więcej. Brawa redakcjo Focusa za odwagę. 
 
To już wszystkie fajne rzeczy lipca. Co fajnego wpadło w Twoje ręce w minionym miesiącu? 
 
Ściskam, do następnego 

9 komentarzy

  • marcelina napisał(a):

    Książki nie czytałam, a już wiem, że powinnam, nawet sobie zapisałam 🙂
    Zazdroszczę basenu! bo sama uwielbiam pływać, niestety mam obok siebie jeden, jednak jest bardzo oblegany i z pływania to tam nici. Można ewentualnie posiedzieć sobie w wodzie, a ja tego nie lubię 🙂

  • Czytałam „Magię słów” rok temu i już mam ochotę przeczytać ponownie, genialna! Ja w lipcu zaczęłam i ciągle doczytuję „Ugotuj swój biznes”, „Pełna moc możliwości” i „Cała przyjemność po mojej stronie”. Wszystkie 3 polecam :). Lipiec to warzywny raj, a ja najwięcej jem cukinii i kalafiora ostatnio. Najfajniejszą kulinarną rzeczą lipca jest odkrycie mielonych kalafiorowych i steków z kalafiora, spróbuj jeśli nie jadłaś :).

    • Pattie napisał(a):

      Dziękuję Weronika za polecenia książek. Żadnej z nich nie czytałam. Słyszałam, że „Pełna moc możliwości” jest świetna. Myślę, że w moim klimacie. Po za tym bardzo lubię pana Jacka, szczególnie po wystąpieniu na TEDie :). Wstyd się przyznać ale kalafiorowych mielonych ani steków nie jadłam 🙁 koniecznie muszę spróbować! Widziałam na Twoim blogu, że podałaś przepisy, pozwolę sobie skorzystać 🙂

  • Kasia Pszonicka napisał(a):

    Dzięki za podzielenie się linkiem do mojego posta i super miłe słowa 🙂 Cieszę się, że ta książka Ci się spodobała! U mnie należy ona do działu „nie do oddawania i pożyczania”, bo wracam do niej bardzo często! Udanego weekendu! 🙂

  • magda - minimal m napisał(a):

    Wspaniale, że wróciłaś na basen! Trzymam kciuki za regularność i formę!
    A wegańskie rafaello zrobiłam (dzięki Twojej notce) i bardzo smakowało wszystkim częstowanym. Dzięki za ten przepis :).
    I już zabieram się do czytania poleconych artykułów.

  • Znam kanał na Youtube, o którym wspomniałaś i właśnie ten sam wywiad najbardziej przypadł mi do gustu. 🙂

    Czytałam też książkę o magii słów i podpisuję się pod tym, co sama powiedziałaś – jest świetna. 🙂

    • Pattie napisał(a):

      Cześć Paulina! Czekam na kolejne ciekawe wywiady. Niektóre są bardzo kontrowersyjne i momentami słuchałam z wypiekami na policzkach 🙃

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.