Fajne rzeczy czerwca – rzeczy dla zdrowia, koncentracji i pobudzenia kreatywności

Czerwiec minął mi błyskawicznie. W tym miesiącu nie odkryłam za wiele, dlatego fajne rzeczy czerwca będą troszkę skąpe. Nie mniej jednak są to świetne rzeczy, które bronią się swoją jakością. W myśl złotej zasady minimalizmu – zawsze lepiej patrzeć na jakość a nie iść na ilość, prawda? 🙂
 
Wszystkie rzeczy czerwca w jakimś stopniu wiąże tematyka zdrowotna. Czyli coś zupełnie innego niż było do tej pory na blogu. Starałam się opisać wszystko jak najlepiej potrafię i nie używać skomplikowanego języka. Chciałam żeby to co trudne i naukowe napisać w przystępny i zrozumiały sposób. Tematy zdrowotne do najłatwiejszych nie należą, z racji zawiłego słownictwa. Większość osób wymięka przy pierwszych zdaniach. Ja się nie poddałam, bo te rzeczy, które odkryłam są niezwykle ciekawe. Może i Ciebie zachęcę do wypróbowania którejś z nich?
 

Książka Dobre bakterie – Robynne Chutkan 


 
 
Długo szukałam dobrze napisanej książki o układzie pokarmowym, bakteriach i probiotykach. Z całą pewnością stwierdzam, że znalazłam. Dr Robynne Chutkan jest gastroenterologiem i w książce udowadnia, że warto żyć „brudniej”. W naszym organizmie żyje sto trylionów mikrobów czyli dobrych bakterii, które pomagają nam w codziennym życiu, jak również tych złych, patogennych. Jedne odpowiadają za pomoc w procesach trawienia, inne zwalczają intruzów powodujących infekcje. W naszym brzuchu panuje istna dżungla bakterii! Autorka wyjaśnia, między innymi, czym zajmują się nasze bakterie jelitowe, jak się nazywają oraz gdzie można je znaleźć. Dowiesz się jak poprawić lub odbudować swoją florę bakteryjną ale również czym możesz ją popsuć.
 
Język, którym operuje autorka jest bardzo przystępny a trudne tematy napisane są w prosty sposób. Książkę przeczytałam jednym tchem w deszczowy wieczór. Co prawda rozdział 13 zostawiłam, może kiedyś przeczytam … (pst, jest tam o transplantacji kału). W ostatniej części książki znajdziesz ponad 100 świetnych przepisów, które pomogę w odbudowie flory bakteryjnej np. prosty przepis na zrobienie jogurtu kokosowego. Jeżeli nie jesteś wege (a wiem, że czytają mnie też takie osoby) znajdziesz tam też przepisy z mięsem. Książkę polecam KAŻDEMU, bez wyjątków. Ogrom przystępnej wiedzy o jednym z ważniejszych układów w naszym ciele. Przeczytaj koniecznie 
 
 

Cholina – związek poprawiający koncentrację


 
Pozostając w temacie około zdrowotnym moim kolejnym odkryciem jest cholina. Cholina dawniej nazywana witaminą B4 dziś mówi się na nią, że jest witaminopodobna. Jeden z niewielu naturalnych związków przekraczających barierę krew-mózg, a tym samym oddziałująca na centralny układ nerwowy. Jest prekursorem w procesie powstawania acetylocholiny czyli neuroprzekaźnika, odpowiadający za powstawanie pamięci, zdolność do uczenia się oraz za właściwy poziom uwagi i koncentracji.  Cholina również wchodzi w skład lecytyny, która jest bardzo ważnym elementem składowym mózgu i tkanki nerwowej jak również bierze udział w gospodarce cholesterolem. To tyle z tych naukowych informacji.
 
Dlaczego w ogóle zainteresowałam się choliną? Od długiego czasu zmagam się z nawracającymi bólami głowy, których przyczyna nie jest do końca znana. Miałam robione chyba wszystkie możliwe badania i cały czas jestem pod opieką neurologa. Szukając różnych przyczyn, byłam  nawet u osteopaty, który swoją drogą bardzo pomógł. W końcu nie boli mnie kark ;). Mój Kamil wpadł na pomysł, żebym może spróbowałabym suplementować cholinę. Oczywiście podeszłam do tego sceptycznie, jak do wszystkich magicznych suplementów i innych świecących tabletek. Kiedy dowidziałam się, że aż 90% ludzi ma niedobry choliny to aż mnie zamurowało. Stwierdziłam, dobra spróbuje. Co prawda głowa boli mnie rzadziej ale najlepszym efektem po wzięciu tabletki jest przypływ energii. Chodzi mi tutaj o takie doładowanie energetycznych chęci. Chce mi się robić wszystko! Dość długo zmagałam się z kryzysem twórczym i nie wiem czy on przeszedł samoistnie czy po prostu miałam niedobór choliny. Podejrzewam, że to drugie.
 
Myślałam, że na diecie wegańskiej nie będę potrzebowała żadnych suplementów oprócz witaminy B12. Niestety, najwięcej choliny znajduje się w jajach kurzych, natomiast w produktach nie odzwierzęcych znajdziemy ją w brukselce, brokułach, kiełkach pszenicy oraz suchych roślinach strączkowych. Zapotrzebowanie na cholinę jest bardzo duże a w roślinach jest jej stosunkowo mało. Postanowiłam spróbować i odczułam różnicę momentalnie. Wybrałam cholinę CDP, która poprawia wydajności umysłową w krótkim czasie. Brałam ją przez kilka dni codziennie, teraz robię to sporadycznie, jak czuję, że znów zaczyna mi się faza „nic mi się nie chce”.
 
 

Muzyka synchronizująca półkule mózgu czyli binaural beats


 
Kolejną fajną rzeczą czerwca jest muzyka a raczej dźwięki izochroniczne czyli binaural beats. Dudnienia synchroniczne to rodzaj dźwięków o niskiej częstotliwości, które wykorzystując sposób działania słuchu ma wprowadzać słuchacza w różne stany świadomości. W uchu prawym odtwarzana jest jedna częstotliwość, a w lewym inna, w wyniku czego powstaje efekt dwutonu w śródmózgowiu – w rzeczywistości zachodzi postrzeganie ich jako jednego dźwięku. Powoduje to synchronizację półkul mózgowych co przynosi dużo różnych korzyści. W zależności od częstotliwości, możemy uzyskać stan głębokiego snu i relaksu albo skupienia i koncentracji. Ważne żeby słuchać z zamkniętymi oczami i przez słuchawki, tak żeby maksymalnie skupić się na dźwięku i nie rozpraszać się. I NIE WOLNO słuchać w samochodzie! 
 
Czy to rzeczywiście działa? Tak, i potwierdza to wiele badań naukowych. Chociaż ja podeszłam do tego sceptycznie, zresztą jak chyba do każdego aspektu swojego życia, i nie do końca wierzyłam. Głównym powodem jaki skłonił mnie do sięgnięcia po tę muzykę było to, że w mojej pracy najważniejsza jest kreatywność, skupienie i koncentracja. Dlatego częstotliwość fal, która mnie interesowała była związana z tymi aspektami. I wiesz co? To działa! Po pół godzinnej sesji z dźwiękami synchronicznymi miałam wrażenie, że mój mózg pracowałam na najwyższych obrotach. Słuchałam Hemi Sync. Twórcą tej metody jest Robert Monroe i jest ona chyba najbardziej popularna. Na YouTube jest mnóstwo muzyki na synchronizację półkul, także jest w czym wybierać. 
Jeżeli myślisz, że to jakaś bujda na resorach to wypróbuj i daj mi znać jak odczucia .
 
To wszystkie fajne rzeczy czerwca. Jest ich dosłownie garstka ale za to konkretne. Jak widzisz są one zupełnie inne niż wcześniejsze wpisy. Czerwiec to był miesiąc poświęcony wsłuchiwaniu się w siebie i testowaniu różnych opcji na pobudzenie kreatywności i utrzymanie dobrej koncentracji. Koniecznie daj znać jak minął Twój miesiąc i jakie fajne rzeczy gościły u Ciebie? 
 
Ściskam, do następnego 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.