Projekt 10×10 – Pierwsze 5 zestawów

Przyszła pora na pierwsze wnioski dotyczące wyzwania Kameralna Szafa u Doroty, w którym biorę udział. Przyszła pora również na pierwsze 5 zestawów jakie udało mi się stworzyć. Przyznam szczerze, że jestem bardzo dumna z siebie, że udało mi się jak do tej pory stworzyć pięć stylówek z tych 10 rzeczy. Jest to niesamowita wygoda, kiedy wstaję rano i wiem co na siebie założę. Nie muszę zastanawiać się czy rzeczy pasują do siebie i przebierać się pół dnia zanim wyjdę z domu. Chociaż u mnie ten problem zniknął już dawno. Jestem ogromną fanką upraszczania sobie życia a to wyzwanie czy ogólnie capsule wardrobe pomaga w tym jeszcze bardziej. 
 
 

Czy jestem zadowolona z wyboru ubrań?

 
 
Przede wszystkim, nie miałam jakiegoś większego problemu z doborem moich stylizacji. Wybrałam rzeczy, które raczej noszę na co dzień i już mniej więcej wiem co do czego pasuje. Większość ubrań w mojej szafie jest w stylu casualowym choć druga połowa to super eleganckie koszule i marynarki. Jak do tej pory jestem zadowolona z wyboru ubrań. Odzwierciedlają mój obecny sposób życia.  
 
Zestawy są bardzo minimalistyczne i praktycznie nie używam dodatków. Ostatnio jak gdzieś wychodzę to zabieram ze sobą duży portfel, w którym oprócz rzeczy znajdujących się zazwyczaj w portfelu, mieszczą się dokumenty od samochodu i telefon. To przyzwyczajenie zostało mi z wakacji i świetnie się u mnie sprawdza. Ostatni raz torebkę nosiłam chyba jakoś pod koniec wiosny. Jesień w tym roku jest zaskakująco ciepła. Nie pamiętam kiedy październik był taki piękny. Moje pierwsze 5 zestawów to w większości lekkie ubrania, nawet niektóre letnie. 
 
 

Pierwsze 5 zestawów 

 

Dzień 1

 

 Prosty zestaw na ciepły, jesienny dzień. Przez cały czas chodziłam w koszulce a na wyjście z domu założyłam bluzę.

Szara bluza H&M
T-shirt biały Zara
Spodnie czarne H&M
Buty Reebok Classic
 

Dzień 2

 

Dopasowane spodnie i białe buty z poprzedniego dnia, natomiast góra oversizowa. Na wyjście z domu kurta jeansowa i gotowe.

Koszulka rękaw 3/4 H&M
Spodnie czarne H&M
Buty Reebok Classic
Kurtka jeansowa (bardzo stara) lumpeks

 

Dzień 3 

 
Moja elegancka wersja casualowego stylu. Biały t-shirt i czarne spodnie do tego białe buty i jeansowa kurtka tworzą stylizację na dzień biegania po mieście. Zmieniając kurtkę na marynarkę mogłabym założyć ten zestaw na jakieś biznesowo-luźne spotkanie, bo w końcu sportowe buty 😉

 

T-shirt Zara
Spodnie H&M
Buty Reebok Classic
Kurta jeansowa lumpeks

 

Dzień 4

 
Moje ulubione chinosy, które wróciły do łask po dwóch latach leżenia na dnie kartonu „nie wiem co z tym zrobić”. W zimniejsze, letnie wieczory zebrały sporo pozytywnych komentarzy od znajomych. Trochę mnie ten czarny guzik w nich razi. Co prawda, są bardzo wygodne a guzik zawsze można wymienić. W lato nosiłam je do sandałek i również z białym t-shirtem.

 

T-shirt Zara
Spodnie Zara
Buty Reebok Classic
Kurta jeansowa lumpeks

 

Dzień 5 

 
Trochę nieudany zestaw. Wyjadę mi się, że góra jest za ciemna i smutna. Mogłam zamienić ten granatowy t-shirt z tą bluzką w paski z drugiego dnia. Ewentualnie wymienić czarną kurtkę na jeansową i było by lepiej.
 
T-shirt H&M
Spodnie Zara
Buty Adidas ZX Flux
Kurtka z ekologicznej skóry Nelly.com

 

Moją ulubioną stylizacją z tych pięciu dni jest zestaw numer jeden. Uwielbiam tę bluzę! Jest cieplutka i przyjemna w dotyku. Mogłabym ją nosi cały czas. Oczywiście wybaczcie za moje nieudane pozowanie. Wiadomo, nie jestem modelką, nie umiem robić jakiś wymyślnych pozycji żeby mieć dłuższe nogi czy szczuplejszą sylwetkę. W sumie w tym wyzwaniu nie chodzi o to żeby super pozować. Zdjęcia mają pokazać co dobrze na mnie wygląda a co nie do końca. Także proszę doświadczonych o wyrozumiałość 😉 

A według Ciebie, która stylówka najlepsza? 
 
Ściskam, do następnego 😃
 
 
  • Pingback: Kameralna szafa 10x10 - podsumowanie jesiennej edycji | Kameralna()

  • Pierwszy i trzeci zestaw to zdecydowanie moje faworyty! 🙂

  • Numer 1 i 3 🙂

    Super stylizacje, baardzo ładnie się prezentują. A na wkurzający guzik moim patentem jest pomalowanie lakierem do paznokci 😛 chyba ze to nie o kolor chodzi :).

    PS. Super masz długość włosów, zawsze marzyłam o takim cięciu i długości tylko z moimi puszącymi się włosami byłoby to niewykonalne 🙁

    • Dziękuję Magda ❤ czekam z niecierpliwością na Twoje stylówki.

      Odnośnie włosów to Zawsze miałam długie, ale w marcu tego roku obcięłam ponad 30 cm dla fundacji Rak&Roll i to była pierwsza w moim życiu taka wielka zmiana fryzury. Pewnie dałoby radę jakoś to „puszenie” opanować ale układania byłoby co nie miara.

      • Super sprawa! Tez mam w planach oddanie włosów 🙂 na razie muszę jednak jeszcze troche zapuścić i w przyszlym roku nie wykluczam podobnego radykalnego cięcia… zobaczymy.

  • Świetnie dałaś sobie radę. Wszystkie zestawy super. Moim ulubieńcem jest 1. Z pozowaniem poszło Ci bardzo dobrze, ale rozumiem, ja też tego nie lubię. Gratulacje! ❤