Kindle Classic 5 – gadżet minimalisty

To nie będzie żadna rozbudowana recenzja. Postanowiłam, że napisze parę zdań na temat mojego nowego zakupu. Takie luźne odczucia po miesiącu użytkowania Kindle. 
 

Kindle Classic wersja minimalistyczna 

 

Tak jak wspominałam już w marcowej wishliście, Kindle był pierwszym zakupem jaki miałam zamiar uczynić po jej zrobieniu. Jest to Kindle Classic znany w Polsce jako Kindle 5. Zdecydowałam się jednak na klasycznego z tego względu, że Kindle jest mi potrzebny tylko do czytania książek. Nie zwracałam uwagi na to czy ma klawiaturę lub podświetlany ekran. Nie interesowała mnie też ta wersja dotykowa. Chciałam żeby był lekki, poręczny i mały. Ten właśnie taki jest.

Muszę przyznać, że bardzo dobrze mi się z nim współpracuje :). Książki, które mają po 300 stron czyta się dużo szybciej, ręce nie bolą a co najważniejsze OCZY! Nie dawałam rady czytać już na laptopie. Za każdym razem jak odchodziłam od komputera po przeczytanej książce miałam tak suche oczy, że krople był jedynym ratunkiem. Podobno w dzisiejszych czasach ludzie rzadziej mrugają od tych wszystkich elektronicznych urządzeń. Oczy  robią się suche przez co okropnie szczypią (myślę, że wiesz o co mi chodzi). Kindle dzięki specjalnemu ekranowi imituje stronę papierową przez co oczy się aż tak nie męczą jak na laptopie czy telefonie. Dla mnie jest on ogromnym ułatwieniem życia.

 

E-book vs. książka papierowa 

 

Chciałabym jeszcze poruszyć kwestię dostępności e-booków i książek papierowych. Bardzo rzadko kupuję książki, musi to być coś co naprawdę jest warte swojej ceny i bardzo mi na tym zależy. W bibliotekach, w których mam konta też nie zawsze jest tak kolorowo i różowo z dostępnością. Mimo, że książki elektroniczne są o jakieś 5zł tańsze niż wersja papierowa to można złowić coś za pół darmo a czasem nawet za darmo. Znalazłam w sieci wypożyczalnie e-booków, która ma dość pokaźne zbiory. Myślę, że w niedługim czasie dołączę do jej użytkowników.

Kindle Classic 5

 

Podsumowanie 

Uwielbiam czytać i nie wyobrażam sobie życia bez książek jednak wolę je w wersji elektronicznej (tak, wiem nic nie zastąpi zapachu nowej papierowej książki, zgadzam się z Tobą). Ponieważ lubię otaczać się gadżetami, Kindle mówię Ci jak najbardziej TAK! Witaj w domu. 🙂

A jak jest u Ciebie? Masz w swojej kolekcji Kindle lub inny czytnik ebooków czy raczej jesteś zwolennikiem papierowych wersji książek? 

Follow my blog with Bloglovin